Prawo autorskie

Kolaż w kontekście prawa cytatu

Jedną z technik twórczych, co do których pojawia się problem kwalifikacji w ramy prawa autorskiego jest kolaż. Definicja słownikowa tego pojęcia wskazuje, że to dzieło powstałe z połączenia elementów różnych dzieł lub elementów pochodzących z różnych stylów lub gatunków sztuki. Technika kolażu została po raz pierwszy użyta w Starożytnych Chinach już w  II w p.n.e. Na stałe w sztuce kolaż zadomowił się na początku XX wieku, zaś jego znaczenie określa się jako punkt zwrotny zarówno w ewolucji kubizmu, jak i całej sztuki modernistycznej zeszłego wieku.

 

Problemy z kwalifikacją

Z punktu widzenia prawnoautorskiej oceny pojawia się problem jak zakwalifikować kolaż. Charakter kolażu polega na przejmowaniu fragmentów z innych utworów i ewentualnie dodawaniu własnych elementów twórczych. Ewentualnie, ponieważ przejaw twórczości nie koniecznie musi w tym wypadku przejawiać się w dodawaniu własnych fragmentów dzieła, ale może objawić się wyłącznie w ramach układu lub kompozycji. Jedną z możliwości, jest analiza kolażu z punktu widzenia prawa cytatu.

 

Prawo cytatu

Prawo cytatu zostało uregulowane w prawie polskim w art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, zgodnie z którym wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów oraz rozpowszechnione utwory plastyczne, utwory fotograficzne lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym celami cytatu, takimi jak wyjaśnianie, polemika, analiza krytyczna lub naukowa, nauczanie lub prawami gatunku twórczości.

Mając na uwadze brzmienie powyższego przepisu wyróżnić można elementy definicji, z których część będzie miała immanentne znaczenia dla prawnoautorskiej oceny kolażu. Są to:

- wcześniejsze rozpowszechnienie utworu przejmowanego,

- samoistny charakter utworu powstającego,

- celowość cytatu.

           

Uprzednie rozpowszechnienie

Pierwszym warunkiem legalności cytatu jest korzystanie z utworów już rozpowszechnionych, to jest utworów, które za zezwoleniem twórców zostały w jakikolwiek sposób udostępniony publicznie. Inkorporowany utwór lub jego część powinny pozostawać w formie niezmienionej (J. Barta, M. Markiewicz, Prawo Autorskie, str. 236.). W innym przypadku twórca utworu inkorporującego naraża się na zarzut naruszenia integralności utworu inkorporowanego, a tym samym narusza autorskie prawa osobiste (E. Traple, Komentarz do art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, [w:] „Prawo autorskie i prawa pokrewne. Komentarz”, red. J. Barta i R. Markiewicz, LEX 2011).

W dalszej kolejności zasygnalizować jedynie należy wymóg wyodrębnienia cytowanego utworu. Utwór inkorporowany powinien wyróżniać się na tle utworu inkorporującego. W sztukach plastycznych, z uwagi na brak odpowiednika cudzysłowu, swoiste wyodrębnienie będzie zależało od poziomu rozpoznawalności utworów inkorporowanych. To na przyjętej przez twórcę konwencji artystycznej spoczywać będzie ciężar umożliwienia rozpoznania utworu przejmowanego (S. Stanisławska – Kloc, Komentarz do art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych [w:] „Prawo autorskie i prawa pokrewne. Komentarz”, red. D. Flisak, LEX 2015).

 

Samoistny charakter

Drugą cechę prawa cytatu stanowi samoistny charakter utworu powstającego, tj. inkorporującego. Wykorzystanie prawa cytatu powinno wiązać się z umieszczeniem utworu cytowanego w przejawie działalności twórczej, któremu przysługuje przymiot utworu w rozumieniu art. 1 ust 1 ustawy o prawie autorskim.

Niektórzy wiążą spełnienie niniejszej przesłanki należy wiązać z oceną czy w wyniku usunięcia części zawierającej cytat pozostałe elementy dzieła spełniać będą wymogi autorskoprawnej twórczości (J. Barta, M. Markiewicz, Prawo Autorskie, str. 237). Inaczej mówiąc – przesłanka samoistności zostanie spełniona jeżeli po swoistym wycięciu wszystkich elementów inkorporowanych, utwór inkorporujący sam w sobie będzie posiadał cechy utworu.

Ocena kolażu z punktu widzenia przesłanki samoistności jest niezwykle trudna. Niejednokrotnie może okazać się, że po „wycięciu” wszystkich przejętych z utworów inkorporowanych elementów z kolażu otrzymamy „pustą kartkę”, a utwór nie będzie istniał. W literaturze przedmiotu podnosi się, że względem kolażu nie jest możliwe zastosowanie testu sprawdzającego, o którym mowa była powyżej. A. Wachowska wskazuje, że po odrzuceniu cytowanych elementów z dzieła jakim jest kolaż pozostaje jedynie „zamysł utworu wykreowany w wyobraźni twórcy” (A. Wachowska, Cytat utworu audiowizualnego w świetle ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych [w:] „Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego. Prace z Prawa Własności Intelektualnej”, z. 104, rok 2009, str. 31).

 

Kolaż w ocenie Sądu Najwyższego

Ocena samoistności kolażu była przedmiotem Wyroku Sądu Najwyższego z dnia 23 listopada 2004 r. (I CK 232/04). Stan faktyczny w niniejszej sprawie prezentował się następująco: na pierwszej stronie okładki tygodnika ,,Polityka" z dnia 5 czerwca 1999 r. opublikowano zmieniony plakat wyborczego Komitetu Obywatelskiego ,,Solidarność" autorstwa Tomasza Sarneckiego z wyborów parlamentarnych w czerwcu 1989 r. z plakatu wykorzystano bez zmian sylwetkę szeryfa trzymającego w ręku kartkę z napisem ,,wybory", noszącego nad gwiazdą szeryfa plakietkę z napisem ,,Solidarność". Zamiast napisów ,,Solidarność" oraz ,,W samo południe 4 czerwca 1989", które zostały usunięte, na okładce zamieszczono tekst ,,10 lat na wolności. Historia III RP. Raport specjalny".

Głównym argumentem po stronie tygodnika było to, że przejęcie stanowi tylko cytat, uzasadniony prawami gatunku twórczości, a z uwagi na fakt, że prawo cytatu, pozwala na przytaczanie w samoistnych utworach nie tylko urywków rozpowszechnionych utworów, ale nawet drobnych utworów w całości przejęcie nawet dużego fragmentu utworu nie stanowi naruszenia praw twórcy. W odpowiedzi na niniejszy argument Sąd Najwyższy zauważył, że „cytowany urywek lub nawet cały drobny utwór musi pozostawać w takiej proporcji do wkładu własnej twórczości, aby nie było wątpliwości co do tego, że powstało własne, samoistne dzieło”. W ramach komentarza należy zauważyć, że nie chodzi o wyrażoną procentowo zależność między utworem inkorporowanym a inkorporującym, a o sam wkład twórczy, nałożenie osobistego piętna przez twórcę na utwór inkorporujący. Ta wartość jest niewymierna i nie może zostać wyrażona w czysto matematyczny sposób.

W podanym stanie faktycznym wkład własny tygodnika ograniczył się do usunięcia napisów, zmniejszenia dzieła inkorporowanego oraz zamieszczenia tytułu i hasła informującego o treści artykułu publikowanego w numerze.

Kwintesencję wyroku Sądu Najwyższego stanowi twierdzenie, zgodnie z którym w przypadku cytatu plastycznego, którym posługują się takie gatunki twórczości jak pastisz, karykatura czy kolaż, należy zwrócić uwagę, „że powstające w ramach takich gatunków
utwory, aby mogły być uznane za samodzielne, muszą na tyle zmieniać sens i sytuację przejmowanego utworu, by było wiadomo, że przedstawiają własne spojrzenie na problematykę zawartą w utworze inspirującym i nie są zwykłym naśladownictwem”. Jedynie spełnienie tej przesłanki warunkuje możliwość przejęcia cudzej twórczości bez zgody twórcy. W ocenie Sądu Najwyższego przejęcie elementów plakatu autorstwa Tomasza Sarneckiego z jednoczesnym małym wkładem twórczości własnej autorów okładki nie mieści się w pojęciu dozwolonego użytku o którym mowa w art. 29 ustawy o prawie autorskim.

W tym miejscu zastanowić należy się nad kwestią, czy każdy kolaż może stanowić utwór samoistny. Odpowiedź w tym wypadku powinna być negatywna. Samo zastosowanie techniki kolażu może nie stanowić wystarczającej przesłanki aby uznać, iż powstały kolaż nosi cechy samoistności. Podobnie oceniać powinniśmy mały wkład twórczy przejawiający się w braku oryginalności układu i połączeń w kolażu. Przełożenie ulokowania indywidualnego piętna na kompozycję utworu w praktyce oznacza duże problemy z ustaleniem czy powstałe dzieło będzie samoistnym utworem czy nie. W ślad za A. Wachowską uznać należy, że ocena, czy cytat został inkorporowany do utworu stanowiącego samoistną całość, w niektórych przypadkach musi być dokonywana po ustaleniu całości utworu, tj. z uwzględnieniem cytatów inkorporowanych w dane dzieło.

Ponadto, podkreślić należy, iż niektóre kategorie kolaży będą już prima facie oceniane zarówno jako nieposiadające waloru samoistności, a nawet potencjalnej możliwości otrzymania miana utworu. Będą to wszelkie kolaże powstałe za pomocą programów komputerowych, w których jedyny wkład człowieka ogranicza się do wyboru np. fotografii, zaś układ, połączenie i zestawienie będą stanowiły jedynie wynik pracy aplikacji.

 

Prawa gatunku twórczości

Trzecią cechą cytatu jest jego celowość. Cytat musi być uzasadniony, czyli musi spełniać co najmniej jeden z celów wymienionych w art. 29 ustawy o prawie autorskim.

Z katalogu znajdującego się we wskazanym przepisie spośród wskazanych celów jak wyjaśnianie, polemika, analiza krytyczna lub naukowa, nauczanie lub prawa gatunku twórczości – istotne z punktu widzenia prawnoautorskiej oceny kolażu są prawa gatunku twórczości.

Interpretacja terminu prawa gatunku twórczości rodzi trudności. W swojej monografii L. Małek wskazuje na dwa możliwe jego ujęcia. W myśl ujęcia wąskiego pojęcie to powinno być interpretowane poprzez przyjęcie, że możliwość posłużenia się fragmentem cudzego utworu uzasadniona jest wówczas, gdy w samodzielnej twórczości ex natura występuje jasne i jednoznaczne nawiązanie do cudzego dzieła. Ujęcie szerokie, zwane liberalnym stanowi, że zezwolenie na posłużenie się cytatem występuje każdorazowo „ilekroć dany twórca uzna, że konieczne jest to do osiągniecia celu twórczego (L. Małek, Cytat w świetle prawa autorskiego, Warszawa 2011, str. 297-298)”.

J. Barta i R. Markiewicz wskazują, że nie można szukać usprawiedliwienia dla eksploatacji cudzych dzieł w technice przyjmowanej w sztuce „jako taka”. Powołanie się wyłącznie na prawa gatunku twórczości jest w tym przypadku niewystarczające. W ślad za wspomnianym wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 23 listopada 2004 r. (I CK 232/04) J. Barta i R. Markiewicz uznają, że dopiero przedstawienie własnego spojrzenia na problematykę zawartą w utworze inkorporowanym i wykazanie, że przejmowanie fragmentów utworów nie stanowi naśladownictwa, stanowi uzasadnienie dla legalnego korzystania z cytatu w zakresie kolażu (J. Barta, M. Markiewicz, Prawo Autorskie, str. 240).

 

Podsumowanie

Kolaż jest kolejnym przejawem twórczości, co do którego istnieją wątpliwości, czy może podlegać ochronie autorskoprawnej. Brak jest jednolitego stanowiska w doktrynie odnoszącego się do oceny kolażu.

Obrazowo kolaż zilustrował Lawrence Lessig, który w ramach przykładu powołał historię swojego przyjaciela Ben’a – uznanego pisarza o „specyficznym stylu pisania”. Lessig wskazał, że gdyby jego przyjaciel był twórcą muzyki optymalną nazwą dla jego twórczości byłby sampling; gdyby była to twórczość cyfrowa nazwalibyśmy ją remiksem; gdyby twórczość była plastyczna – nosiłaby miano kolażu. Czym zatem charakteryzował się styl Bena? Jego wypowiedzi skonstruowane były za pomocą cytatów. Twórczość Ben’a otrzymywała wiele pochwał, zaś jego sukces spowodowany był nie tym, że na oślep zlepiał myśli innych osób, lecz tym, że poprzez zręczny wybór i ujęcie cytatów przekazywał myśli, których sam nie był zdolny w tak przekonywający sposób wyrazić. Jego dobór cytatów wskazywał na świadomość tekstu, ukazywał ich głębszy sens (L. Lessig, Remix, Making Art and Commerce Thrive in the Hybrid Economy, Londyn 2008, str. 51 – 52)

Mając na uwadze przedstawione powyżej rozważania zastanowić należy się, czy w ocenie kolażu nie idziemy „za daleko” doszukując się głębszego celu w inkorporacji utworów. Być może tak jak nie dokonujemy oceny twórcy obrazu, fotografii, utworu słowno muzycznego nie powinniśmy oceniać twórców kolaży. Możliwe, że są oni jak przyjaciel Lessiga – Ben, który swoje własne myśli wyraża słowami innych. A jeśli tak, to czy nie powinni cieszyć się takim samym uznaniem?

Jednak samo uznanie dla tego rodzaju twórczości nie sprawia automatycznie, że dane wytwory pozostają pod ochroną prawa autorskiego. I tak oto ocena kolażu, stała się kolejnym dylematem, z którym prawo autorskie musi się zmierzyć.

Karolina Rybak